Piękna Mamo,
dajesz temu światu, co najpiękniejsze: nowe życie, nieograniczoną moc kreacji oraz bezdyskusyjny dar pomnażania wszystkiego, co dostajesz ✨
Jednak pomimo tego to nie żaden pieprzony Atlas, tylko Ty dźwigasz cały świat na swoich barkach.
To Ty, całymi dniami i nocami, tygodniami, miesiącami lub latami, karmisz piersią swoje młode.
To Ty słyszysz każde kwęknięcie i każdy szelest (bo Twoje ciało migdałowate już nigdy nie wróci do kształtu sprzed pierwszej ciąży).
To Ty od rana zastanawiasz się, co Twoje dzieci zjedzą na śniadanie, obiad i kolację, aby były zdrowe i silne.
To Ty pilnujesz, żeby zawsze miały ze sobą wszystko, czego mogą potrzebować.
To Ty, jak nikt inny, umiesz zrobić pyszny i pożywny obiad z resztek i tzw. „zupę z gwoździa”.
To Ty listę zakupów masz wyrytą w mózgu dłutkiem Twojej codzienności.
To Ty każdego dnia skrupulatnie wypełniasz swoją uwagą wszystkie szczeliny istnienia.
To Ty magicznie sprawiasz, że wszystko wciąż jest na swoim miejscu, a różne rzeczy wydają się robić same.
To Twój mózg ma dziesiątki „otwartych aplikacji”, aby to wszystko jakoś działało.
To Ty – bez wahania – bierzesz na siebie wszystko, co jest do wzięcia.
To Ty udajesz, np. że nie menstruujesz, żeby zawsze być w gotowości do zaspokojenia czyichś potrzeb.
To Ty nie dajesz sobie prawa do odpoczynku, dopóki nie zmusi Cię do tego choroba.
Piękna Kobieto, a gdyby tak w końcu zadać sobie pytanie: co dziś mogę zrobić dla siebie? Co dziś mogę otrzymać?









