Emocjonalna Autonomia
  • Strona główna
  • O mnie
  • Sklep
  • Newsletter
Dobrostan

Siedem porad, jak schudnąć po świętach

Katarzyna Kozak-Piskorska
19/04/2019
6 minut(y)

Na fali pewnego kryzysu zdrowotnego poważnie zainteresowałam się zdrowiem, dietą i jelitami. I choć zawsze wydawało mi się, że jem raczej zdrowo, bo nie jem mięsa i jem „dużo warzyw”, to okazało się, że moja dieta do niedawna daleka była od ideału. Jadłam zbyt dużo, zbyt monotonnie i zbyt często pozwalałam sobie na cheat meal. No i byłam uzależniona od… cukru.

Co to jest mikrobiom?

Jak pisałam w ostatnim poście, dieta – obok codziennej porcji ruchu – jest najważniejszym elementem profilaktyki zdrowia. Natchnieni naukowcy od zaledwie kilkunastu lat zgłębiają zagadnienie wpływu naszych małych gości – bakterii – na nasze samopoczucie. Pojawiła się koncepcja, że niedoceniane dotąd jelita to nasz „drugi mózg” – odpowiadają bowiem za gospodarkę hormonalną oraz stan psychiczny. Prowadzone są nawet badania nad leczeniem depresji odpowiednimi szczepami dobrych bakterii.

Wiadomo już, że nasz mikrobiom waży ok. 2 kilo oraz że tylko w 10% składamy się z ludzkich komórek – pozostałe 90% to bakterie, które pracują na naszą korzyść lub niekoniecznie. Podejrzewa się także, że to właśnie bakterie wysyłają do naszego mózgu informacje o swoich zapotrzebowaniach – nagła ochota na tort bezowy? Pewnie jakaś szemrana rodzinka ma właśnie ochotę na coś słodkiego.

Co robią dobre bakterie?

Każdego dnia dziesiątki razy jesteśmy narażeni na śmiertelne niebezpieczeństwo. Zapadamy na raka, pokrywamy się od środka pleśnią, podgryzają nas bakterie, atakują wirusy. I jednocześnie każdego dnia raz po raz nasze życie zostaje cudownie ocalone, pisze w książce „Historia wewnętrzna” niemiecka lekarka Giulia Enders. Bakterie zasiedlające nasze jelita – a jest ich około 100 bilionów – zwalczają napotykanych każdego dnia intruzów – szkodliwe bakterie, wirusy czy pasożyty. Dodatkowo pomagają nam w trawieniu, a nawet produkują dla nas niezbędne do życia witaminy.

Jak dbać o swój mikrobiom?

1. Jedz kolorowo i różnorodnie

Jak pisze doktor Micheal Mosley w książce „Jelita wiedzą lepiej”, niegdyś wędrujący człowiek spożywał każdą napotkaną na swojej drodze roślinę jadalną, natomiast aktualnie spośród 250 tysięcy znanych jadalnych gatunków roślin spożywamy mniej niż 200. Aż 75% pokarmów na świecie robi się tylko z 12 roślin i pięciu gatunków zwierząt. Można by rzec, że wraz z rozwojem cywilizacji, dokonaliśmy holokaustu na naszym mikrobiomie, również dzięki odkryciu antybiotyków, które mordują nie tylko złe bakterie, ale i te walczące o naszą odporność.

Dieta powinna być oparta na roślinach, a mięsa nie powinno się jeść częściej niż 2 razy w tygodniu. Jak twierdzi autor, bardziej niż gatunek konsumowanego zwierzęcia, liczy się to, czym to zwierzę było karmione – jeśli całe swoje niedługie życie pasło się trawą, można jeść (jeśli moralność pozwoli). Jeśli natomiast w życiu na oczy nie widziało ani trawy ani nieba, do tego żyło w ścisku, stresie i karmione było antybiotykami i hormonami wzrostu – nie jeść.

Warto więc zamiast nawykowych szybkich zakupów wybrać się na uważne poszukiwanie nieznanych nam z nazwy ani z wyglądu gatunków warzyw i owoców, by stopniowo włączać je do menu. Posiłki powinny być różnorodne, zaskakujące i wielobarwne, bowiem każdy kolor oznacza inne cenne dla mikrobiomu składniki odżywcze.

2. Zwracaj uwagę na probiotyki i prebiotyki

Probiotyki to zdrowe żywe bakterie lub drożdże zawarte we „wstępnie strawionej” żywności: jogurtach, kefirach, twarogach (wszystkie mają swoje roślinne odpowiedniki) oraz kiszonkach: kiszonych ogórkach, tradycyjnej polskiej kapuście czy kimchi. W warunkach domowych można ukisić w zasadzie każde warzywo – ja ostatnio kiszę głównie buraki i są pyszne. Na święta będę robić chrupiącą sałatkę z kiszonych i świeżych warzyw.

Prebiotyki to produkty odżywiające mikrobiom, czyli takie, które docierają na sam koniec przewodu pokarmowego. Są to przede wszystkim owoce i warzywa bogate w inulinę, błonnik lub skrobię oporną. Świetnymi prebiotykami są czosnek i cebula, cykoria, szparagi, topinambur oraz zielone banany.

3. Zrezygnuj z cukru

Jak pisałyśmy z Agatą Sobiecką w „Niezbędniku uważnego kierowcy”, cukier uzależnia bardziej niż kokaina i niszczy ludzki mózg. Spożywanie cukru powoduje gwałtowne skoki glukozy, grozi otyłością oraz cukrzycą typu 2. Dobra wiadomość jest taka, że z cukrowego uzależnienia można wyjść w około 8 tygodni, głodząc bakterie, które się go domagają oraz karmiąc i wzmacniając korzystny mikrobiom. Po świętach, po których pewnie poczujesz cukrowy przesyt, może być doskonały moment, aby pożegnać się z cukrem raz na zawsze!

4. Wysypiaj się i pość

Autorytety od spraw jelit i profilaktyki są zgodne, że człowiek powinien regularnie pościć. Doktor Mosley poleca post przerywany 5:2, w którym dwa dni w tygodniu spożywamy dużo mniej kalorii (600-800). Doktor Frédéric Saldmann zaleca natomiast minimum dwie 16-godzinne głodówki w tygodniu – w praktyce oznacza to rezygnację z dwóch śniadań bądź kolacji. Eksperci twierdzą, że im dłuższa przerwa dobowa w jedzeniu, tym lepiej dla naszego organizmu – przechodzi on na odżywianie wewnętrzne i uwalnia toksyny zgromadzone w tkance tłuszczowej. W dodatku pewne szczepy dobrych bakterii lepiej rozwijają się, kiedy nie jemy. Wszystkie badania potwierdzają, że osoby które dłużej śpią, tyją mniej.

Jestem dopiero na etapie wdrażania tego punktu i przyznam, że po latach słuchania o zasadności 5 posiłków dziennie i o tym, że „śniadanie to najważniejszy posiłek dnia”, nie jest to dla mnie łatwe. Na razie udaje mi się względnie zachować 12-godzinny odstęp między kolacją a śniadaniem. Pracuję też nad wcześniejszym chodzeniem spać 🙂 Święta to dobry czas na eksperymenty ze spaniem, a po świętach Twój organizm sam pewnie będzie się domagał krótkiej głodówki.

5. Ogarnij stres

Nauka radzenia sobie ze stresem nie jest bez znaczenia również dla naszego mikrobiomu. Gdy nasz pierwszy mózg zajęty jest rozwiązywaniem obciążających nas problemów, odbiera „drugiemu” energię potrzebną do trawienia. Sytuacja wygląda gorzej, jeżeli jesteśmy w permanentnym stresie, wówczas jelita stają się coraz słabsze. Do tego stres jest niehigieniczny. Zmienia on warunki panujące w jelicie, umożliwiając przetrwanie innym bakteriom niż te, które zasiedlają jelito w „dobrych czasach” (Giulia Enders).

6. Ruszaj się

Codzienne ćwiczenia są dobre nie tylko dla układu krwionośnego, ale również dla jelit – sprzyjają bowiem różnorodności mikrobiomu. Podobno każde dwie godziny spędzone na siedzeniu i oglądaniu telewizji skracają życie o pół godziny… W tym czasie lepiej więc wykonać nawet kilkuminutowy trening, choć tkankę tłuszczową zaczynamy spalać dopiero po około 30 minutach. Doktor Mosley poleca natomiast krótkie treningi o wysokiej intensywności. HIT znacząco poprawia wydolność serca i płuc oraz zwiększa liczbę mitochondriów przekształcających tłuszcz w energię.

7. Praktykuj uważność

Według ekspertów, aby dobrze trawić, należy unikać pośpiechu podczas posiłków, wręcz należy jeść powolnie i z namaszczeniem, dokładnie przeżuwając i degustując każdy kęs. Doktor Mosley zaleca nieformalną praktykę uważności podczas posiłków oraz minimum 10 minut medytacji uważności dziennie. Po pierwszych 6 tygodniach codziennej praktyki w mózgu autora bestsellera o jelitach – z tendencjami do pesymizmu i niepokoju – radykalnie wzrosła równowaga aktywności elektrycznej obu półkul. Lekarz czuł się dużo spokojniejszy i przestał cierpieć na bezsenność, za co z pewnością jego mikrobiom dziękował mu owacją na stojąco 🙂 Uważność ciała może być też bardzo pomocna w wyłapywaniu ewentualnych nietolerancji pokarmowych czy innych dolegliwości i chorób.

Które punkty masz ochotę wdrożyć po świętach? 🙂

PS. Pamiętaj, że zalegającego po świętach jedzenia nie trzeba dojadać – można się nim podzielić, zanosząc je do najbliższej jadłodzielni.

Źródła:

  • Enders Giulia, „Historia wewnętrzna”
  • Mosley Michael, „Jelita wiedzą lepiej”
  • Saldmann Frédéric, „Twoje zdrowie w twoich rękach”

Tagi: mindfulness, odporność, odżywianie, sen
Udostępnij
0
Poprzedni post Dlaczego prewencja zawsze się opłaca? Następny post Uważność a piramida Maslowa
Autor

Katarzyna Kozak-Piskorska

Certyfikowany Coach Zdrowia i Dobrostanu. Wspieram Kobiety w drodze do Emocjonalnej Autonomii – życia, w którym wybierają siebie i swoją sprawczość.

Skontaktuj się

Może Ci się spodobać

uziemianie
Dobrostan
Jak zwiększyć odporność za darmo
21/04/2020
Dobrostan
Chicos que odian a las mujeres
21/04/2026
Dobrostan
Chłopcy, którzy nienawidzą kobiet
20/04/2026
Zwiększ odporność
Dobrostan
Zwiększ odporność lepszym snem
02/04/2020
Dobrostan
Granice: dlaczego ich brak Cię wyczerpuje
28/03/2026
Dobrostan
Co to jest narcyzm?
25/03/2021

Produkty

  • Kobieca ścieżka samopoznania Kobieca ścieżka samopoznania 111,00 zł
  • Sesja Klarowności Sesja Klarowności
    Oceniono 4.80 na 5
    333,00 zł
  • Sesja: Autonomia Mamy i Dziecka Sesja: Autonomia Mamy i Dziecka 333,00 zł

Więcej o mnie

  • Certyfikaty
  • Publikacje

Newsletter

Bądźmy w kontakcie

Zapisując się do newslettera, otrzymasz darmowego e-booka poświęconego produktywności, czyli odzyskiwaniu czasu na rozwój, relacje i profilaktykę zdrowia, a także kod rabatowy 10% na wszystkie produkty:

Wybrane

Dobrostan

Letnia relacja

Katarzyna Kozak-Piskorska
29/04/2026
Dobrostan

Chłopcy, którzy nienawidzą kobiet

Katarzyna Kozak-Piskorska
20/04/2026
Dobrostan

Kobieta funkcjonalna. Kobieta niefunkcjonalna

Katarzyna Kozak-Piskorska
08/04/2026
Dobrostan

Granice: dlaczego ich brak Cię wyczerpuje

Katarzyna Kozak-Piskorska
28/03/2026
Kolekcja wiosna / lato 2026 🌸 Jestem gotowa. A Ty? Kolekcja wiosna / lato 2026 🌸 Jestem gotowa. A Ty? 🫶
Najlepsze, co możesz sobie podarować na Dzień Kobi Najlepsze, co możesz sobie podarować na Dzień Kobiet, to… PRAWDA.

Prawda o tym, kim dzisiaj jesteś, czego potrzebujesz i w jakim kierunku chciałabyś zmierzać.

Prawda o tym, jak wyglądają dziś Twoje relacje: z sobą samą, z partnerem, z dziećmi, rodziną i przyjaciółmi. Czy jest w nich miejsce na Ciebie w pełni?

Prawda o tym, na ile czujesz się spełniona w każdym z obszarów Twojego życia. Czego jest za mało (zabawy?), czego jest za dużo (nadodpowiedzialności?).

No i KWIATY 💐 Z okazji Dnia Kobiet życzę nam wszystkim, żebyśmy miały odwagę żyć w prawdzie. Bo tylko wtedy możemy naprawdę rozkwitnąć 🌸

[Foto: @kunda_art]

#8marca #dzienkobiet #mockobiet #prawda
Emocjonalna Autonomia to moment, w którym przestaj Emocjonalna Autonomia to moment, w którym przestajesz czekać aż zmienią się ludzkie zachowania lub zewnętrzne okoliczności. 

Emocjonalna Autonomia to moment, w którym nie uzależniasz swojej mocy i sprawczości od cudzych oczekiwań, reakcji i opinii. 

Emocjonalna Autonomia to moment, w którym zatrzymujesz się tu i teraz, aby zapytać siebie “jaką decyzję mam do podjęcia JA?”

Emocjonalna Autonomia to moment, w którym Twoje intencje, emocje i działania zaczynają być spójne i świadomie ukierunkowane. 

Jeśli czujesz, że ten krok jest właśnie przed Tobą - zapraszam Cię na sesję klarowności. Jeśli utknęłaś w myślach, ale wiesz, że decyzja jest blisko, ta przestrzeń jest dla Ciebie 🌸

[Foto: @kunda_art]

#emocjonalnaautonomia #decyzja #dzialanie #sesjaklarownosci
Wczoraj byłam na bardzo ciekawym wykładzie @andes. Wczoraj byłam na bardzo ciekawym wykładzie @andes.cardenas_desaprender. Kilka myśli zatrzymało mnie na dłużej, w szczególności jedna:

“Brak uważnej obecności rodzica jest przemocą bardziej dotkliwą niż przemoc fizyczna. Kiedy jesteś bity - istniejesz. Kiedy opiekun jest nieobecny, nieuważny lub obojętny - znikasz.”

Jeżeli w dzieciństwie byłaś karana ciszą - tak, doświadczyłaś przemocy, wpływającej na rozwój Twojego mózgu i Twojej relacji ze sobą, z innymi i ze światem.

Jeżeli jako mama jesteś obecna tylko fizycznie, a głową jesteś w pracy, w innych sprawach lub w telefonie - tak, Twoje dziecko cierpi bardziej niż Ci się wydaje. 

Jeżeli Twój partner cały czas spędza w telefonie i ledwo na Ciebie reaguje - nie, nie oszalałaś. Fizyczna obecność to nie relacja. Relacja to obecność uważna, świadoma i z intencją.

Relacja to antycypacja potrzeb, to pytanie “jak się czujesz? czego teraz potrzebujesz?” bez pośpiechu i telefonu w ręce, relacja to ciekawość zamiast założeń i projekcji.

Bez świadomości relacje stają się mechaniczne, bezduszne i zdehumanizowane. Bez świadomości wszyscy w relacjach stopniowo znikamy. 

Na szczęście obecność to kompetencja, której można się nauczyć. To każda mała decyzja o odłożeniu telefonu, o spojrzeniu w oczy, o przypomnieniu sobie, co jest dla nas naprawdę ważne 💎

[Foto: @kunda_art]

#relacje #swiadomosc #obecnosc
Emocjonalna Autonomia
  • Email
  • Facebook
  • Youtube
  • Instagram
  • Polityka prywatności
  • Regulamin sklepu

Copyright © 2026 Emocjonalna Autonomia. All rights reserved.

Emocjonalna Autonomia

Tagi

dzieci długowieczność kobiecość koherencja mindfulness odporność odżywianie sen suplementy umysł wdzięczność