Emocjonalna Autonomia
  • Strona główna
  • O mnie
  • Sklep
  • Newsletter
bezpieczeństwo drogowe
Dobrostan

Dlaczego prewencja zawsze się opłaca?

Katarzyna Kozak-Piskorska
12/04/2019
4 minut(y)

Czy zdajesz sobie sprawę, jakie są koszty wypadków drogowych? Kojarzymy ten nieprzyjemny widok… roztrzaskane auta, policja, karetka, człowiek w folii… Ale pomijając humanitarno-emocjonalny wymiar takiego zdarzenia, czy mamy w ogóle wyobrażenie, jakie liczby za nim stoją?

Lepiej przeżyć czy zginąć?

Otóż w 2015 roku Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oszacowała, że koszt jednej ofiary śmiertelnej wynosi nas ponad 2 miliony złotych. Pod uwagę wzięto koszt prac służb policyjnych i ratowniczych, koszty usług prosekcyjnych i pogrzebu, koszty hospitalizacji, koszty postępowania karnego, koszty rekompensat i zadośćuczynienia, straty materialne i straty gospodarcze kraju, spowodowane „nieobecnością” pracownika w pracy… Okazuje się, że z finansowo-społecznego punktu widzenia lepiej jest od razu się sprawnie zawinąć na tamten świat, gdyż koszt ofiary ciężko rannej wynosi już 2,3 miliona złotych. Uskuteczniając szybką matematykę, dochodzimy do mrożącego krew w żyłach wniosku, że roczny koszt ofiar śmiertelnych w Polsce wynosi prawie 6 miliardów, ciężko rannych – ponad 25 miliardów, zaś lekko rannych – ponad 700 milionów.

Inwestycja z wysoką stopą zwrotu

W kontekście powyższego temat inwestowania miliardów monet w a) infrastrukturę, b) edukację, czyli dwie rzeczy, które według mnie mają największe przełożenie na poprawę bezpieczeństwa na drogach, nie powinien wlec się w ogonie planowanych wydatków. Jak słusznie zauważył pan Janusz Popiel – prezes Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych AlterEgo – w naszej rozmowie na antenie Polsat News, infrastruktura i edukacja jednak swoje kosztują, w związku z czym rządzącym łatwiej jest w celach politycznych żonglować samymi przepisami.

Jak apeluje mój „oponent”, wydatki na leczenie ofiar wypadków drogowych również nie wyglądają tak, jak powinny – „opieka medyczna w Polsce nastawiona jest na zaleczanie poszkodowanych, a nie ich wyleczenie. Wynika to między innymi z braku systemowych rozwiązań leczenia i rehabilitacji ofiar, ograniczania kosztów ponoszonych przez NFZ, utrudnionego dostępu do wysoko specjalizowanych procedur medycznych i braku ośrodków nastawionych na intensywna leczenie najciężej poszkodowanych.” Można więc podsumować, że pieniądze przeznaczone na łatanie skutków wypadków wydawane są nieskutecznie, a ofiary często nie zostają „przywrócone społeczeństwu”, choć mogłyby.

Kto zarabia na chorobach?

Mam wrażenie, że wspomniany niedowład systemu dotyczy całej służby zdrowia. Kto i w jakim zakresie zajmuje się profilaktyką zdrowia? Raczej nie kojarzy mi się to z działalnością NFZ, a może NFCh (Narodowy Fundusz Chorób)? Dr Frédéric Saldmann, światowej sławy lekarz zajmujący się medycyną prewencyjną, powołuje się na starożytną medycynę chińską, w której choroba jest klęską lekarza. W tym systemie klienci płacili lekarzom za utrzymanie ich w dobrym zdrowiu, natomiast w przypadku choroby – lekarz musiał leczyć pacjenta za darmo. Ma to sens? Dla mnie ma. Tym bardziej, że – podobnie jak w BRD – koszty leczenia skutków zapewne sporo przewyższają koszty prewencji.

Tymczasem w Polsce człowiek chcący uchować się w dobrym zdrowiu i nie dopuścić do choroby zdany jest na własne intuicje, internet, książki zagranicznych lekarzy, a niekiedy na metody uznawane za „niekonwencjonalne” (choć podobno w grudziądzkim szpitalu ma powstać Centrum Chińskiej Akupunktury, Masażu i Leczenia Bólu Przewlekłego, gdzie tradycyjna medycyna chińska ma uzupełniać medycynę „konwencjonalną”). Człowiek magazynuje więc książki o zdrowiu, o odkrywanych wciąż przez badaczy pierwszym i „drugim” mózgu, wypełnia szafki domowej roboty kiszonkami, wciąż nabywa nowe umiejętności celem zwiększania liczby połączeń nerwowych, mobilizuje się do codziennej dawki ruchu, a produkty spożywcze niczym skaner klasyfikuje jako prebiotyki lub niegodne spożycia. Skoro system nie wspiera, trzeba się wesprzeć samemu.

Błąd w Matrixie

Podobnie sprawa często wygląda w środowisku pracy – nadużywani, przeciążeni, wyizolowani pracownicy po godzinach pracy czytają książki o zarządzaniu stresem, biegają w maratonach i medytują z YouTubem, choć moim zdaniem nie istnieje żaden racjonalny powód, dla którego ich praca powinna być aż tak stresująca i obciążająca (oczywiście patrząc na zagadnienie długofalowo i dalekowzrocznie, bo do tego sprowadzają się wszystkie wątki tego wpisu). Jednak jako jednostki nastawione na przetrwanie, robimy co możemy, żeby jak najlepiej znieść wszelkiego rodzaju systemowe opresje i ograniczenia.

Zaopiekuj się mną

I tu znów chyżo wracamy do BRD. Skoro mamy znikomy wpływ na infrastrukturę i jesteśmy raczej słabo wyedukowani systemowo, musimy edukować się sami. Począwszy od dodatkowych godzin jazdy z instruktorem, przez kurs doskonalenia techniki jazdy, śledzenie ochoczo wprowadzanych zmian w przepisach, aż po rozwijanie kompetencji, takich jak uważność czy zarządzanie stresem i agresją (w końcu zawał serca w korku nie jest szczytem naszych marzeń?).

W naszych rękach jest zdrowie i życie nie tylko nasze, ale i wszystkich wokół. Dlaczego więc nie próbować zmieniać niebezpiecznych nawyków, podobnie jak robimy to z nawykami żywieniowymi czy sportowymi? Dlaczego nie wyciszyć telefonu i umysłu przed uruchomieniem silnika? W końcu bezpieczeństwo drogowe to zdrowie!

A Ty jak dbasz o swoje zdrowie i bezpieczeństwo? Zachęcam do komentowania 🙂

Tagi: sen
Udostępnij
0
Poprzedni post Praktyka uważności – jak zacząć? Następny post Siedem porad, jak schudnąć po świętach
Autor

Katarzyna Kozak-Piskorska

Certyfikowany Coach Zdrowia i Quantum Coach. Wspieram Kobiety w drodze do Emocjonalnej Autonomii – życia, w którym wybierają siebie i zdrowe relacje.

Skontaktuj się

Może Ci się spodobać

uważność dzieci
Dobrostan
Mindfulness nadzieją dla ludzkości?
27/03/2019
Dobrostan
Co robią Twoje mięśnie?
30/09/2021
Dobrostan
Jak uwolnić się od toksyn?
17/06/2021
Dobrostan
Gdzie zaczyna się zdrowie?
19/10/2022
Dobrostan, Rozmowy
Jak odstawić cukier?
17/12/2020
Dobrostan
Jak dbać o szyszynkę?
01/09/2021

Produkty

  • Kobieca ścieżka samopoznania Kobieca ścieżka samopoznania 111,00 zł
  • Sesja Klarowności Sesja Klarowności
    Oceniono 4.80 na 5
    333,00 zł Pierwotna cena wynosiła: 333,00 zł.222,00 złAktualna cena wynosi: 222,00 zł.
  • Coaching "Powrót do siebie" Coaching "Powrót do siebie" 2 222,00 zł Pierwotna cena wynosiła: 2 222,00 zł.1 777,00 złAktualna cena wynosi: 1 777,00 zł.

Więcej o mnie

  • Certyfikaty
  • Publikacje

Newsletter

Bądźmy w kontakcie

Zapisując się do newslettera, otrzymasz darmowego e-booka poświęconego produktywności, czyli odzyskiwaniu czasu na rozwój, relacje i profilaktykę zdrowia, a także kod rabatowy 10% na wszystkie produkty:

Wybrane

Dobrostan

Dlaczego to nigdy nie będzie 50/50?

Katarzyna Kozak-Piskorska
04/02/2026
Dobrostan

To Ty, Mamo

Katarzyna Kozak-Piskorska
05/12/2024
swiadomosc
Dobrostan

7 kroków do świadomości

Katarzyna Kozak-Piskorska
07/03/2022
Dobrostan

Jak wyzdrowieć?

Katarzyna Kozak-Piskorska
10/11/2021
Najlepsze, co możesz sobie podarować na Dzień Kobi Najlepsze, co możesz sobie podarować na Dzień Kobiet, to… PRAWDA.

Prawda o tym, kim dzisiaj jesteś, czego potrzebujesz i w jakim kierunku chciałabyś zmierzać.

Prawda o tym, jak wyglądają dziś Twoje relacje: z sobą samą, z partnerem, z dziećmi, rodziną i przyjaciółmi. Czy jest w nich miejsce na Ciebie w pełni?

Prawda o tym, na ile czujesz się spełniona w każdym z obszarów Twojego życia. Czego jest za mało (zabawy?), czego jest za dużo (nadodpowiedzialności?).

No i KWIATY 💐 Z okazji Dnia Kobiet życzę nam wszystkim, żebyśmy miały odwagę żyć w prawdzie. Bo tylko wtedy możemy naprawdę rozkwitnąć 🌸

[Foto: @kunda_art]

#8marca #dzienkobiet #mockobiet #prawda
Emocjonalna Autonomia to moment, w którym przestaj Emocjonalna Autonomia to moment, w którym przestajesz czekać aż zmienią się ludzkie zachowania lub zewnętrzne okoliczności. 

Emocjonalna Autonomia to moment, w którym nie uzależniasz swojej mocy i sprawczości od cudzych oczekiwań, reakcji i opinii. 

Emocjonalna Autonomia to moment, w którym zatrzymujesz się tu i teraz, aby zapytać siebie “jaką decyzję mam do podjęcia JA?”

Emocjonalna Autonomia to moment, w którym Twoje intencje, emocje i działania zaczynają być spójne i świadomie ukierunkowane. 

Jeśli czujesz, że ten krok jest właśnie przed Tobą - zapraszam Cię na sesję klarowności. Jeśli utknęłaś w myślach, ale wiesz, że decyzja jest blisko, ta przestrzeń jest dla Ciebie 🌸

[Foto: @kunda_art]

#emocjonalnaautonomia #decyzja #dzialanie #sesjaklarownosci
Wczoraj byłam na bardzo ciekawym wykładzie @andes. Wczoraj byłam na bardzo ciekawym wykładzie @andes.cardenas_desaprender. Kilka myśli zatrzymało mnie na dłużej, w szczególności jedna:

“Brak uważnej obecności rodzica jest przemocą bardziej dotkliwą niż przemoc fizyczna. Kiedy jesteś bity - istniejesz. Kiedy opiekun jest nieobecny, nieuważny lub obojętny - znikasz.”

Jeżeli w dzieciństwie byłaś karana ciszą - tak, doświadczyłaś przemocy, wpływającej na rozwój Twojego mózgu i Twojej relacji ze sobą, z innymi i ze światem.

Jeżeli jako mama jesteś obecna tylko fizycznie, a głową jesteś w pracy, w innych sprawach lub w telefonie - tak, Twoje dziecko cierpi bardziej niż Ci się wydaje. 

Jeżeli Twój partner cały czas spędza w telefonie i ledwo na Ciebie reaguje - nie, nie oszalałaś. Fizyczna obecność to nie relacja. Relacja to obecność uważna, świadoma i z intencją.

Relacja to antycypacja potrzeb, to pytanie “jak się czujesz? czego teraz potrzebujesz?” bez pośpiechu i telefonu w ręce, relacja to ciekawość zamiast założeń i projekcji.

Bez świadomości relacje stają się mechaniczne, bezduszne i zdehumanizowane. Bez świadomości wszyscy w relacjach stopniowo znikamy. 

Na szczęście obecność to kompetencja, której można się nauczyć. To każda mała decyzja o odłożeniu telefonu, o spojrzeniu w oczy, o przypomnieniu sobie, co jest dla nas naprawdę ważne 💎

[Foto: @kunda_art]

#relacje #swiadomosc #obecnosc
Czy podążanie za swoimi marzeniami jest dla Ciebie Czy podążanie za swoimi marzeniami jest dla Ciebie opcjonalne czy nienegocjowalne?

Jeśli ktoś mówi, że wystarczy rozpisać plan i kolejne realne kroki - mówi tylko połowę prawdy.

Bo żeby podążać za marzeniami, trzeba zerwać łańcuchy. Łańcuchy zależności, łańcuchy cudzych oczekiwań, łańcuchy własnych przekonań. A to proces średnio instagramowy. To raczej przysłowiowe krew, pot i łzy. 

Emocjonalna autonomia to proces, ale to też kompetencja jak każda inna. Najpierw nawet nie zdajesz sobie sprawy, że jesteś w niewoli. Potem budzisz się i widzisz, ile jeszcze nie wiesz i nie umiesz. Uczysz się. Wprowadzasz zmiany. Sprawdzasz, co działa. Aż któregoś dnia orientujesz się, że to już Twoje “nowe normalne”.

Być może nie zawsze jest to najłatwiejsza z dróg. Czasem musisz zrobić dwa kroki w tył, żeby potem zrobić trzy do przodu. Ale każdego dnia otwierasz oczy i widzisz owoce swoich decyzji.

U mnie to:
👶 troje niesamowitych Dzieci,
🏝️ lato, ocean i plaża przez cały rok,
🌸 meksykańskie kwiaty i kolibry za oknem,
🏡 @casapolen_mx,
✨ Goście, których wyjazd smuci, 
🚀 Klientka, której życie rozkwitło.

To wszystko zaczęło się od decyzji, że moje marzenia są nienegocjowalne.

A Ty? Opcjonalne czy nienegocjowalne? 💞

#marzenia #emocjonalnaautonomia
Emocjonalna Autonomia
  • Email
  • Facebook
  • Youtube
  • Instagram
  • Polityka prywatności
  • Regulamin sklepu

Copyright © 2026 Emocjonalna Autonomia. All rights reserved.

Emocjonalna Autonomia

Tagi

dzieci długowieczność kobiecość koherencja mindfulness odporność odżywianie sen suplementy umysł wdzięczność